Aktualności

TARNOWSKIE TALENTY – red. Anna Woźniakowska

Od lat stałą częścią Tygodnia Talentów jest koncert uczniów tarnowskiego Zespołu Szkół Muzycznych im. I. J. Paderewskiego wzbudzający zawsze duże zainteresowanie, bo to przecież prezentacja muzycznego narybku.


Na zdjęciu red. Anna Woźniakowska - fot. Kornelia Cygan

Los (czyt. niedyspozycja jednego z uczestników) sprawił, że w tym roku ta prezentacja była nieco okrojona, ale i tak w pięknej sali koncertowej Zespołu Szkół Muzycznych było ciekawie.

Sofia Kotiuk uczy się u prof. Jarosława Iwaneczki w III klasie Szkoły Muzycznej II st. Wczoraj zaprezentowała program ukazujący pełnię jej muzycznych i pianistycznych możliwości. Rozpoczęła Preludium i fugą g-moll BWV 861 Johanna Sebastiana Bacha. Pod jej ręką preludium miało wręcz klawesynową lekkość, fuga ujmowała logiką prowadzenia tematów i budowania napięć muzycznych. Lubię takiego Bacha!

Kolejnym utworem w jej wykonaniu było Allegro con brio z Sonaty C-dur op. 53 „Waldsteinowskiej” Ludviga van Beethovena. To jeden z najtrudniejszych utworów Beethovena, stawiający przed interpretatorem znaczne problemy techniczne oraz wyrazowe i formalne. Tym pierwszym młoda pianistka sprostała w pełni. Nieco gorzej było z utrzymaniem jedności formy i napięcia dramatycznego. Na mój gust zbyt „nokturnowe” było potraktowanie lirycznego tematu Allegra. Ale „Waldsteinowska” jest wyzwaniem i dla renomowanych pianistów. Że liryka jest jej mocną stroną, Sofia Kotiuk udowodniła poruszającą interpretacją Nokturnu b-moll op. 9 nr 1 Fryderyka Chopina. Błysk wirtuozowski wykazała grając Chopinowską Etiudę c-moll op. 10 nr 12 „Rewolucyjną”.

W inny muzyczny świat wprowadził słuchaczy Szymon Sikora, tegoroczny dyplomant tarnowskiej Szkoły Muzycznej II st. grając Rapsodię André Waigneina na saksofon i fortepian. W tym roku mija 180 lat od opatentowania instrumentu, o którym jego twórca Adolph Sax mawiał, że „ma dźwięk miękki jak baryłka miodu, duszę anioła i płuca lwa”. Szymon Sikora wraz z partnerującym mu na fortepianie Waldemarem Różańskim w mieniącej się nastrojami Rapsodii ukazali wyżej wymienione zalety saksofonu, dodając do nich wirtuozowską błyskotliwość i umiejętność ogarnięcia swobodnej formy utworu. 

×