Aktualności

NA INAUGURACJĘ WSPANIAŁA KAMERALISTYKA – red. Anna Woźniakowska

Tegoroczny Tydzień Talentów poświęcony jest skrzypcom, więc na koncercie inaugurującym imprezę w dworze Ignacego Jana Paderewskiego wystąpiły trzy młode artystki grające na tym instrumencie. Określenie „artystki” nie jest tu użyte na wyrost.


Na zdjęciu red. Anna Woźniakowska w Dworku Paderewskiego - fot. Kornelia CYgan

Mimo iż dwie z nich pobierają nauki jeszcze w szkołach II stopnia, a jedna jest studentką, to przecież mają już wyraźnie zarysowane osobowości artystyczne. Mogą też wykazać się sporymi osiągnięciami w postaci nagród zdobytych w liczonych w dziesiątki rozmaitych przeglądach i konkursach ogólnopolskich i międzynarodowych. Ich liczba najlepiej świadczy o jakości ich talentów, ich wiedzy,  a i odporności psychicznej tak potrzebnej w karierze estradowej,

Koncert rozpoczęła siedemnastoletnia Emilia Linka z Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych im. K. Szymanowskiego w Warszawie. Zaprezentowała się w repertuarze późnoromantycznym, grała Poème Ernesta Chaussona i Mazurkę op. 11 nr 3 Eugène’a Ysaÿe’a. Ujmowała wrażliwością muzyczną, pięknym dźwiękiem, nieskazitelną intonacją, szczerym liryzmem, ale i dobrym budowaniem napięć dramatycznych oraz taneczną zadziornością.         

Jej rówieśniczka Zoja Syguda z Państwowej Szkoły Muzycznej II st. w Gdańsku,  ucząca się także w PreCollege of Art and Design na Uniwersytecie Sztuk Pięknych w Zurychu, zmierzyła się w Sonatą B-dur KV 454 Wolfganga Amadeusa Mozarta. I był to Mozart stylowy, przejrzysty, pełen wdzięku, o dobrze zróżnicowanych tematach pierwszego Allegro, z pięknie „wyśpiewanym” Andante i porywającym radosną beztroską Finale.

Najstarsza z nich, a więc i najdojrzalsza, Gaja Wilewska jest studentką Akademii Muzycznej im. I. J. Paderewskiego w Poznaniu. Sięgnęła po Sonatę a-moll op. 13 patrona uczelni i właściciela dworu w Kąśnej Dolnej. To artystka o wielkich możliwościach. Dysponuje bardzo dobrym warsztatem,  pięknym, bogatym w barwy dźwiękiem, świetnym wyczuciem formy i dużym temperamentem estradowym. Swą interpretacją podkreśliła wszelkie walory Sonaty Paderewskiego wciąż nie cenionego jako kompozytor tak, jak na to zasługuje.

Młodym artystkom partnerowała przy fortepianie Hanna Holeksa, będąc współtwórczynią ich sukcesów. Z tak wspaniałą kameralistyką dawno się nie spotkałam.  

×